Wszystko o czytaniu globalnym – blog Marii Trojanowicz-Kasprzak
/Strona główna/

RECENZJA & ROZDANIE

Maks i Emilka. Pies i kupa szczęścia
Wydawnictwo RM
http://www.rm.com.pl/
Autor: Anna Paczuska
Ilustracje: Edyta Karaban

Maks i Emilka (jeśli ktoś jeszcze nie zna tej serii), to sympatyczne, bardzo zwyczajne rodzeństwo, które przeżywa momenty i epizody właściwe dzieciom w tym wieku (przedszkolaki).

I tak jak większość dzieci, Maks i Emilka marzą o własnym piesku, ale rodzice wzbraniają się przed tym nabytkiem, tłumacząc, że zwierzę to nie tylko przyjemność. To także obowiązki, nie zawsze przyjemne. No i posiadacze psa muszą niekiedy rewidować swoje plany, bo… Ale dzieci wiedzą swoje.

Któregoś dnia (tuż przed wycieczką do parku dinozaurów) w domu Maksa i Emilki pojawia się ciocia Zosia ze swym jamnikiem Serdelkiem. Ciocia wybiera się w podróż na kilka dni i prosi dzieci o opiekę nad pieskiem. Rodzeństwo szaleje z radości.

Ale… następnego dnia planowana wycieczka nie dochodzi do skutku, bo do parku dinozaurów nie można wprowadzać psów. W dzieciach rodzi się bunt, Emilka zalewa się łzami. Wkrótce potem rodzice zabierają Serdelka i dzieci na spacer. Jamnik wesoło hasa wraz z dzieciakami, lecz wkrótce…robi kupę, którą należy sprzątnąć, a to się żadnemu dziecku nie podoba i czynią to niezbyt chętnie.

Podczas spaceru staje się rzecz okropna. Serdelek przepada bez śladu. Co było dalej? Nie powiem. Informuję za to, że motyw psiej kupy przewija się do końca książeczki i odgrywa w fabule niebagatelną rolę, fundując bohaterom nieoczekiwany zwrot akcji.

 

(więcej…)

Przez |2019-09-23T07:51:18+02:00Wrzesień 23rd, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Rodzinka się uczy – praca z dziećmi z opiniami z PPP (3)

Jak już wiecie, jestem fizykiem i korepetytorką przedmiotów ścisłych w FiPasja. W swojej pracy na przestrzeni lat, trafiałam na przeróżnych uczniów. Byli ci bardzo zdolni z pędem do nauki, którzy wymagali od nas coraz to nowych wyzwań i stawiania coraz trudniejszych problemów do rozwiązania.

W przeważającej liczbie byli jednak ci, którzy chcieli przygotować się lepiej do sprawdzianu, testu kompetencyjnego, matury, czy też sesji. Niektórzy trafiali do nas, bo prowadzący grupę ćwiczeniową profesor, dawno zapominał jakie są realia szkoły średniej i nie tłumaczył tylko wymagał (wtedy duża część tej grupy przychodziła do nas i tłumaczyliśmy im zajęcia od początku).

W ostatnich latach coraz więcej trafia do nas uczniów z różnymi problemami w nauce, np. dyskalkulią, zaburzeniami przetwarzania wzrokowego i zaburzeniami przetwarzania słuchowego, a także uczniów z Zespołem Aspergera. Dla tych uczniów nauka matematyki to ogromny wysiłek.

(więcej…)

Przez |2019-09-23T07:46:05+02:00Wrzesień 23rd, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Jak to jest z tymi literami…

Około trzeciego roku życia pojawia się u dziecka zainteresowanie literami. Rodzice/dziadkowie/opiekunowie malucha wychodzą mu naprzeciw i cierpliwie nazywają literki, o które pyta dziecko, z reguły też na początek piszą mu jego imię.

Załóżmy, że zainteresowanie literkami wykazała dziewczynka imieniem Zosia. Pragniesz zaspokoić ciekawość małej, bierzesz kartkę i piszesz:   ZOSIA.

Gdyby zapytać Cię dlaczego użyłaś (przypuśćmy, że to czyni mama)  dużych drukowanych liter, wzruszyłabyś zapewne ramionami. Tak się pisze. Tak jest łatwiej. Tak jest w wielu książeczkach, grach, układankach, rozsypankach, aplikacjach, programach.

Ano właśnie!  Niedobrze!

Każda z 32 polskich liter ma cztery wersje: małą drukowaną, dużą drukowaną, małą pisaną i pisaną dużą. Zostawmy na potem wersję pisaną. Nie powinna ona interesować dzieci przed 5, 6 rokiem życia. Rzecz dotyczy liter drukowanych. Mogą być duże lub małe. Ponieważ duże drukowane litery pisze się prościej, spod ręki dorosłego spływają wyrazy pisane tak właśnie – dużymi, drukowanymi literami.

A teraz popatrzmy dokoła. Ten tekst,  czasopisma, e-maile, e-booki, urzędowe pisma, książki – wszystko to pisane jest małymi drukowanymi literami. Dużych liter (inaczej wersalików) używamy jedynie w nazwach własnych i  na początku zdania. Spotykamy je jeszcze w tytułach, na szyldach lub przy szczególnym podkreśleniu jakiegoś wyrazu lub fragmentu tekstu.

Kształt małych liter różni się w sposób zasadniczy od ich dużych odpowiedników. Dla przykładu  RANEK  wygląda zupełnie inaczej niż ranek. Przyjrzyjmy się tym różnicom dokładniej:

R – r

A – a

N – n

E – e

K – k

Niestety, producenci różnych edukacyjnych, wymienionych wyżej produktów nie mają świadomości, iż należy uczyć dzieci tej wersji litery, która jest najpopularniejsza i powszechnie używana. Kupujemy zatem układankę, taką jak ta poniżej:

(więcej…)

Przez |2019-09-22T08:08:41+02:00Wrzesień 22nd, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Z miłych sercu Brusów głos po wakacjach – Przedszkole Sióstr Zmartwychwstanek, Brusy

Stęskniłam się za Wami moje Brusięta. Witajcie po wakacjach. Oglądam fotki i serce mi rośnie. Dziś część z nich.
Czytelników proszę o zwrócenie uwagi na opisane krzesełka. Pamiętacie już, że umieszczenie imienia dziecka tam, gdzie to można uczynić, to ważny element czytania globalnego, prawda?

Oto, co pisze siostra Barbara

Droga Pani Mario!

Tu Brusy, które pamiętają i nadal czytają globalnie. Z okazji Dnia Przedszkolaka postanowiłyśmy wysłać Pani pierwsze zdjęcia z globalnym, które udało mi się przechwycić z aparatów – tak po prostu, żeby zapewnić, że czytamy i dzięki Pani ta nauka jest dla nas zabawą!
Pozdrawiamy z wdzięcznością!!! W imieniu wszystkich nas z przedszkola – s. Barbara

 

(więcej…)

Przez |2019-09-21T08:52:52+02:00Wrzesień 21st, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Doskonalimy zmysły i czytamy globalnie – AME Szczecin

W AME umiejętnie otulają dzieci słowami, które towarzyszą wielu dziecięcym aktywnościom.
Spójrzcie jak można doskonalić zmysły i jednocześnie poznawać słowo pisane.
Piękny start akademicy!

Pani Ola relacjonuje:

Były smaki i ścieżka sensoryczna:) Kto by pomyślał, że dzieci tak lubią śledzie. A w miskach był piasek, ryż kolorowy, makaron z fasolą, kora oraz gałązki z krzewu, który rośnie koło przedszkola:) A że ze mnie marny ogrodnik to nazwy nie znam:)

 

(więcej…)

Przez |2019-09-20T08:04:23+02:00Wrzesień 20th, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Od p. Angeli Dropik, mamy pięcioletniego Bartka

Dzień dobry,

przesyłam „mini grę”, którą zrobiłam dla mojego synka 5-letniego, która pomoże mu utrwalić wyrazy z globalnego czytania i przy okazji przyda się na wspólne spędzenie jesiennych dni Może przyda się na stronie.

PS. Pochwalę się również, że Bartuś załapał czytanie globalne, zamiast (jak to robił wcześniej) po literce, lub sylabie
Pozdrawiamy serdecznie

***
Krzyżówka, jako sposób na utrwalenie poznanych wyrazów – rewelacyjna! Pozdrawiam Bartka i mamę. Bawcie się dalej i ślijcie relacje…

 

(więcej…)

Przez |2019-09-20T07:55:31+02:00Wrzesień 20th, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Dlaczego tu zaglądam – wypowiedzi konkursowe…

To jeszcze nie koniec konkursowych wypowiedzi. Dziś kolejne dwie, sympatyczne, ciepłe, serdeczne – jak poprzednie.
***
Monika Wasilewska

Zaglądam tu, ponieważ otrzymuję bardzo dużo pomysłów do pracy z dziećmi. Jestem wielką fanką czytania globalnego, bardzo się cieszę że mam zestaw od Was?
Staram się z moimi dziećmi regularnie bawić się słowami. Starszy (prawie 6 lat) uwielbia zabawę w czytanie globalne i zawsze pierwszy chce odpowiadać, natomiast moje bobo (8 miesięcy) najlepiej odgaduje „mama” i „tata” no i oczywiście „pożera” inne słowa. Jesteście cudowni, potrzebni oraz inspiracją dla wielu. Pozdrawiam serdecznie.

Edyta Solarska

Bardzo często zaglądam tu, ponieważ mogę uzyskać cenne wskazówki na nurtujące mnie pytania. Metodę wykorzystuję w terapii z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie oraz do pracy ze swoim dzieckiem. Korzystam ze świetnie skonstruowanych pomocy, które są atrakcyjne dla dzieci. Jest tu miło i kulturalnie.

Cute cartoon children reading books. Students.

Przez |2019-09-19T07:34:04+02:00Wrzesień 19th, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Edukacja Domowa (2)

Temat domowej edukacji wyraźnie niektórych zaintrygował. Myślę, że z zadowoleniem przyjmą oni kolejny odcinek wynurzeń mamy edukującej swą trójeczkę w domu.

***

Rodzinka się uczy – Mity o edukacji domowej (2)

Edukacja domowa, jako alternatywna i mało popularna forma spełniania obowiązku szkolnego, owiana jest pewnymi mitami, z którymi spróbuję się teraz uporać.

Jednym z nich jest to, że rodzic, jeśli nie ma wykształcenia pedagogicznego, nie da sobie rady z nauczaniem dzieci.
Nic bardziej mylnego. To rodzic jako osoba, która najbardziej zna potrzeby swoich dzieci wie w jaki sposób najlepiej do nich dotrzeć. W klasach 0-3 troskliwy rodzic jeśli wykaże się cierpliwością jest w stanie nauczyć dziecko czytać (ale tego przecież czytelnikom Czytania globalnego pisać nie trzeba), pisać, dodawać i odejmować w zakresie do 1000, czy też tabliczki mnożenia.

(więcej…)

Przez |2019-09-16T06:57:50+02:00Wrzesień 16th, 2019|Bez kategorii|0 komentarzy

Czy wszystkie dzieci kochają czytanie globalne?

I tu mogę Państwa zaskoczyć. Otóż – nie. Często sami rodzice swoją postawą zniechęcają dzieci do tych zabaw. Jeśli są one statyczne, zbyt częste, zbyt długie (bywają mamy, które „cisną” małą ofiarę: – Jeszcze tylko powiedz co jest tu i będzie koniec… a koniec wcale nie następuje), nudne, bez ruchu – dzieci szybko zniechęcają się i uciekają na widok plansz.

Ale bywa i tak, że rodzic przestrzega wszystkich żelaznych zasad. Zabawy są krótkie, wesołe, dziecko nie jest  zmuszane do częstych, nużących sesji, a i tak nie wykazuje wobec nich entuzjazmu. I co wtedy?

czyt (więcej…)

Przez |2019-08-29T22:17:23+02:00Maj 30th, 2016|Bez kategorii|6 komentarzy

Czytanie globalne – co to takiego?

(5)

I tutaj dotykam kolejnej kwestii. Psycholodzy i pedagodzy amerykańscy, konstruując serie książeczek do nauki wczesnego czytania, stosują często nonsensy i absurdy. Dzieci uwielbiają nonsensy! Dlatego układajcie zabawne, absurdalne, nonsensowne zwroty, zachęcajcie dzieci, by układały je same. Śmiejcie się razem, śmiech pomaga w nauce!

Girl reads book

Girl reads book

(więcej…)

Przez |2019-08-29T22:18:10+02:00Marzec 12th, 2016|Bez kategorii|0 komentarzy

Czytanie globalne – co to takiego?

(4)

Mimo, iż Domanowie zalecają w swej książce stosowanie regularnych, codziennych a nawet kilkakrotnych w czasie dnia sesji, widnieje w niej i takie zdanie: „…dziecko powinno być karmione nową wiedzą w tempie określonym przez jego szczęśliwe łaknienie”. Ćwierć wieku doświadczeń ze stosowaniem globalnego czytania wśród polskich dzieci dowiodło, że regularność i systematyczność nie są w tym procesie najważniejszymi cechami.

(więcej…)

Przez |2017-09-01T18:33:27+02:00Marzec 11th, 2016|Bez kategorii|2 komentarze

Czytanie globalne – co to takiego?

(3)

Jak się w to bawić?

„Wchodzę w to” – decyduje mama/tata/ciocia/babcia czy pani w przedszkolu. I co dalej?

To, co napiszę, dotyczy dzieci w wieku przedszkolnym, z takimi bowiem pracowałam od momentu podjęcia decyzji o przetransponowaniu metody Domanów na grunt polski. Wiem, że z powodzeniem można ją stosować już u  rocznych dzieci, a także niemowląt. Naturalnie, niemowlak nie odczyta wyrazu na planszy, ale zachęcony słowami: – Pokaż gdzie kot? A gdzie oko? – wybierze spośród 2, 3, 4 plansz tę właściwą.

(więcej…)

Przez |2019-08-29T22:19:44+02:00Marzec 9th, 2016|Bez kategorii|0 komentarzy

Czytanie globalne – co to takiego?

(2)

Przypomnijcie sobie swoje długie i żmudne ćwiczenia, którymi okupiona była nauka czytania. Trwała ona z reguły cały rok, a i potem należało jeszcze doszlifować technikę, by czytać płynnie. Zabawa w czytanie globalne pozwala znacznie skrócić okres ćwiczeń, a samo „wejście w czytanie” odbywa się bezboleśnie, z radością, i nie wiadomo kiedy.

(więcej…)

Przez |2019-08-29T22:18:59+02:00Marzec 8th, 2016|Bez kategorii|0 komentarzy

Czytanie globalne – co to takiego?

Co jakiś czas zamieszczam tekst o tym czym jest i na czym polega czytanie globalne. To dla nowo przybyłych użytkowników strony i gwoli przypomnienia sobie przez tych, którzy od jakiegoś czasu tu zaglądają. Dziś odcinek 1.

(1)

Trochę historii – dwadzieścia pięć lat temu ukazała się w Polsce książka Glenna i Janet Domanów „Jak nauczyć małe dziecko czytać”. Autorzy opowiadali w niej, jak prosto, łatwo i szybko nauczyć czytać malucha, który nie zna jeszcze liter. Nauczyciele, psycholodzy, oligofrenopedagodzy – ludzie z branży, jednym słowem – ale i rodzice także, po zapoznaniu się z jej treścią natychmiast podzielili się na zwolenników metody czytania globalnego i jej oponentów. Obojętnych nie spotkałam…

czyta (więcej…)

Przez |2019-08-28T07:56:12+02:00Marzec 8th, 2016|Bez kategorii|6 komentarzy